Wstępniak.

Witaj, ten kawałek Internetu miał być kolejnym nudnym internetowym dziennikiem z przemyśleniami. Od 10 grudnia dzieje się tu jednak coś ciekawszego. Tłumaczę na łamach tej strony książkę "Samodyscyplina w 10 dni" autorstwa Theodore`a Bryant`a. Mam nadzieję, że lektura tej książki pomoże mi przejąć kontrolę nad moim czasem i życiem. Być może jej tłumaczenie pomoże i Tobie. Jesteś więźniem komputera i Internetu? Nie znosisz swojego lenistwa? Zostawiasz wszystko na ostatnią chwilę? ta strona jest z pewnością dla Ciebie. Użyj archiwum postów, aby zacząć czytać od pierwszego wpisu oznaczonego [1].

wtorek, 23 grudnia 2008

[ 4.3 ] Defetyzm

- Defetyzm (brak wiary w zwycięstwo)

Cynizm i negatywizm wzięli ślub i mają dziecko. Nazwali je defetyzm. Groucho Marx musiał je znać. { Znane powiedzonka z których zasłynął owy jegomość : http://pl.wikiquote.org/wiki/Groucho_Marx }

Kiedy Groucho dostał zaproszenie od dumnego klubu z Hollywood odpisał: "Nie jestem zainteresowany przyłączaniem się do żadnej organizacji która chce mieć mnie za członka". Zabawny Marx rzucił takim tekstem dla zabawy, ale Hyde będzie starał wpoić Ci takie podejście jako zaporę przed próbami przyjęcia systemu wyłożonego w tej książce.

Używając defetyzmu, Hyde będzie starał się oszukać Cię wmawiając przekonania typu:
- "Może ta cała samodyscyplina to dobry program, ale dla mnie raczej nie zadziała..",
- "Nie jestem wystarczająco bystry, żeby to zrozumieć",
- "Jestem zbyt bystry, żeby takie banały mogły mi pomóc",
- "Jestem na to za stary",
- "Problem leży w mojej osobowości, brak mi umiejętności, aby zmienić swoją osobowość".



Wojtek:

W NLP którym też się interesuję mówi się czasem na to bullshit. Z angielskiego znaczy to nie mniej ni więcej niż "gówno prawda". Dobrze będzie jeśli będziesz pamiętał, żeby bronić się nie tylko przed bullshit`em jaki podsyła ci Hyde. W około masz mnóstwo źródeł takich złych sygnałów (ludzie, media). Wystrzegaj się ludzi którzy narzekają, którzy chodzą smutni i rozsiewają takie podejście do życia. To zaraźliwe! Jeśli musisz być w otoczeniu takich to daj im do zrozumienia, że nie chcesz słyszeć ich zrzędzenia. Nie ma innego wyjścia - naprawdę ciężko ochronić swoją świadomość przed chłonięciem rzeczy które ktoś wypowiada w naszym otoczeniu. Wymagałoby to ciągłego kontrolowania tego co ktoś mówi. No chyba, że ktoś potrafi się zupełnie wyłączyć i jest pewien, że wpływ tej osoby jest znikomy. Przemyśl też czy wiadomości o zamachach, aferach, wypadkach (wszystkie złe newsy jakie serwują gazety i tv) to coś pożytecznego dla Twojej podświadomości.

Na sieci jest wiele blogów i for dyskusyjnych (np. nlppolska.pl ) dotyczących NLP.
Zachęcam do zgłębiania tematu.




Hyde będzie próbował zagłuszyć twój entuzjazm wskazując wszystkie mankamenty okoliczności w jakich się znajdujesz, użyje ich przeciwko Tobie. Hyde wskaże Ci każdą nieprzydatność, aby wywołać uczucie braku pewności, niskiej samooceny, a to z kolei zbliży Cię również do chęci porzucenia starań (w rzeczywistości tracisz po prostu bardzo potrzebną Ci wiarę w siebie) i podobnych aby zminimalizować zyski jakie mógłbyś odnieść. Hyde chce oduczyć Cię pracowitości i dyscypliny, abyś częściej był jego podwładnym.

Pomimo, że twój intelekt podpowie ci, że prawdopodobnie wiele ludzi świetnie sobie radzi stosując techniki z tej książki, ale Hyde szepnie "ale ty JESTEŚ inny". Hyde dostarczy Ci powodu (albo setek powodów) abyś przybrał postawę "nie-dam-sobie-rady". Uczepi się cechy charakteru, fizycznego aspektu ciebie, albo każdej innej nieistotnej kwestii (np. pochodzenia, płci, kwestii religii) aby zrobić z tego narzędzie do pokonania ciebie.

- Antidotum na defetyzm

Uwierz w swoją zdolność do korzystania z wiedzy. Uwierz, że idee w tej książce będą dla ciebie działały. Część z nich istnieje od wieków, inne pochodzą z ostatnio rozwiniętych przez psychologów poglądów na temat kontrolowania swojego rozwoju i życia. Narzędzia, wskazówki i techniki z tej książki sprawdzają się dla tysięcy ludzi, z naprawdę różnych środowisk.

Kiedy wypracujesz swoją samodyscyplinę nawet marudzenie Hyde`a nie powstrzyma Cię. Po prostu powiedz : "Nic nie zdoła mnie powstrzymać". Innymi słowy, przestań lamentować nad swoimi wadami. Zwiększ wysiłki. Wiara w siebie połączona z samodyscypliną jest zwycięską kombinacją. Uwierz w to!

Dzięki M za pomoc w tłumaczeniu.

Zapraszam czytających do komentowania.
Wojtek

5 komentarzy:

misiafaraona pisze...

Tylko co ma zrobić ktoś komu defetyzm sieje najbliższa rodzina? w moim przypadku matka?

Wojtek pisze...

Miewam podobnie. Może to bardziej w sensie negatywizmu, no ale: po przyjeździe do domu mama zaczynała nawijać o tym co działo się w mieście podczas gdy mnie nie było, albo o tym ogólnie co się działo. Często mówiła o jakiś wypadkach z okolicy, o jakiś tragediach co się wydarzyły, albo problemach o których usłyszała w tv. u mnie okazało się skuteczne powiedzenie mamie, że powinniśmy skupić się na naszym życiu, a nie śledzić takie newsy, że nie jestem nimi specjalnie zainteresowany, bo mi to po trochu zaśmieca umysł. Raz mi rację przyznała i już lepiej jest :-) co do problemu defetyzmu z Twojego postu to nie musi być tak łatwe.. wiadomo jak starsi ludzie nabiorą przyzwyczajeń przez całe życie to potem ze zmienianiem ich jest jak z przesadzaniem wyrośniętego drzewa. A jak kończą się prośby o niewygłaszanie (chociażby przy Tobie) takich defetystycznych opinii? W przypadku rodziców myślę, że często przyczyną jest to, że chcą nam tym samym pomóc. Dodatkowo podobno Polakom przypisuje się mentalność narzekaczy.

Niestety zbyt mało znam sytuację, żeby móc powiedzieć coś więcej, a też powyższe niekoniecznie musi mieć rację bytu chociaż dołożyłem starań :) Powodzenia!

Wojtek pisze...

A koniec końcem to nie sztuka odciąć się od niektórych źródeł zakłóceń naszego działania. Sztuką działać coraz silniej pomimo nich :-)

Mateusz pisze...

Jedyne co w tej książce mi się nie podoba, to za mały fragment o antidotum na opisany problem. Może będzie więcej w dalszej części książki, ale czuję pewien niedosyt. Wiadomo - człowiek ostrzeżony w połowie zbawiony, ale... to tylko połowa.
Czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg.

misiafaraona - na moją mamę działa metoda lustra. Kiedy mówi: "Ty zawsze coś zrobisz nie tak" pytam "Mamo, czy naprawdę uważasz, że ZAWSZE robię coś nie tak jak trzeba?" Kiedy moja mama słyszy swoje słowa w czyichś ustach zaczyna nabierać do nich dystansu.

Wojtek pisze...

Mateuszu - ja również czuję niedosyt, ale miejmy nadzieję, że to początek i najlepsze przed nami! "metoda lustra" naprawdę sensowna. Dziś za kilka godzin kolejna część dzięki uprzejmości mojego kolegi :-)