Wstępniak.

Witaj, ten kawałek Internetu miał być kolejnym nudnym internetowym dziennikiem z przemyśleniami. Od 10 grudnia dzieje się tu jednak coś ciekawszego. Tłumaczę na łamach tej strony książkę "Samodyscyplina w 10 dni" autorstwa Theodore`a Bryant`a. Mam nadzieję, że lektura tej książki pomoże mi przejąć kontrolę nad moim czasem i życiem. Być może jej tłumaczenie pomoże i Tobie. Jesteś więźniem komputera i Internetu? Nie znosisz swojego lenistwa? Zostawiasz wszystko na ostatnią chwilę? ta strona jest z pewnością dla Ciebie. Użyj archiwum postów, aby zacząć czytać od pierwszego wpisu oznaczonego [1].

niedziela, 1 lutego 2009

Jestem robotem, czyli przerwa w programie...

Jak zauważyli ci, którym kontent strony nie był obojętny - nie piszę. Nie tłumaczę. Powód przewidywalny - sesja. Z tej okazji pragnę przytoczyć teledysk jeszcze nie dość sławnej grupy Beneficjenci Splendoru - Jestem robotem. Utożsamiam się z tym aż nadto.


Mało znane, ale przez moich kolegów już ciepło przyjęte. Kolegów z wydziału rzecz jasna. Pewnie większa rzesza studentów opowiedziałaby się za tym utworem gdyby był puszczany w mediach zamiast cycatej Dody czy wielkiego kompozytora Rubika Piotra.

Niechże wyrażę swoje zdenerwowanie spowodowane natłokiem pracy z jakim przyjdzie mi w nadchodzących dniach się zmierzyć. Trzy dni egzaminów pod rząd. Ale co tu mówić o ilościach - egzamin egzaminowi nierówny. Pewnym jest, że będę odsypiał te egzaminy przez tydzień. Zaraz.. przecież niewiele ponad tyle właśnie trwają moje ferie. Będzie ciężko.